niedziela, 6 grudnia 2009

post zjazdem, nihil novi

xxxvi zjazd zhp zakończony, zmian brak. pozostaje żal, niesmak i niepokój o przyszłość. statut niezmieniony, strategii nie ma, za to mamy długi.

zawsze byłam optymistką, i jadąc na zjazd jako delegatka myślałam, że jadę coś zmienić. ba, byłam pewna, że zmienimy dużo. tymczasem wróciłam do domu i nie mam pojęcia, jak mam opowiedzieć w moim hufcu o tym, co się działo, jak mam wyznać, że mój hufiec wywalił 320 zł. w błoto wysyłając mnie tam. bo naprawdę brakuje słów na to, jak wyjaśnić, że 30% delegatów nie miała zdania, że w najważniejszych dyskusjach mało kto brał udział, że w najważniejszych głosowaniach były głosy wstrzymujące się... ogromnie zawiedli mnie instruktorzy mojego związku.

--
"małą iskierką" dla wielu była podczas zjazdu legendarna już pani Magda ;), moją iskierką byli współautorzy tego bloga, dzięki którym te cztery dni miały jednak jakiś sens. dzięki chłopaki!

2 komentarze:

  1. Ania... między innymi do Ciebie pisałem na blogu zhp24.net. Tekst ukaże się we wtorek 8.12.2009.

    OdpowiedzUsuń