piątek, 4 grudnia 2009

Na dziś koniec.

Mimo porannych nadziei dotyczących tego dnia zjazdu, kończymy raczej w minorowych humorach. Nie udało się pchnąć naszej organizacji na szybkie tory rozwoju. Nadal będziemy toczyć się jak pociąg między Kłodzkiem a Kudową Zdrój. Choć jest to wola większości to jednak mam nieodparte wrażenie że w dużej mierze jest to zdanie kilku komendantów chorągwi. Jutro głosowanie nad całością statutu i będziemy wybierać również nowe władze. Miejmy nadzieję że przynajmniej tutaj nie będzie blamażu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz