Tak obecnie – w sobotę o godz. 14.00 - wygląda Związek Harcerstwa Polskiego. Władze miały być wybrane wczoraj – nie są do tej pory. Poprawiony Statut z kolei nie uzyskał wymaganej większości 2/3 głosów.
Zabrakło co prawda zaledwie kilku głosów (bodaj sześciu), nie mniej jednak delegaci głośno w dyskusji wyrażali swoje niezadowolenie z tego dokumentu. Warto jednak wrócić do początku –poprawka mówiąca o likwidacji CKR-u i komisji chorągwianych ostatecznie nie został przyjęta. Za było 60 delegatów, przecie – 113. Szkoda, bo była to szansa na przynajmniej częściowe zreformowanie struktur ZHP.
Zjazd przyjął wczoraj ciekawą dla naszego hufca poprawkę, mówiącą o likwidacji kadencyjności. Wprawdzie nieznacznie, ale przeszła. To mały, ale zawsze krok w przód. Sęk w tym, że kiedy już przegłosowano wszystkie poprawki, Zjazd miał przegłosować cały poprawiony statut. I odrzucił ten dokument.
Dopiero po przerwie odbędą się wybory władz naczelnych. Miało to nastąpić wczoraj, ale było już późno i przerwano obrady. Z nieoficjalnych wciąż informacji wynika, że na naczelnika oprócz Małgorzaty Sinicy kandydować ma hm. Katarzyna Krawczyk. Nadzieją dla delegatów był hm. Krzysztof Budziński, dotychczasowy zastępca obecnej naczelniczki. Cieszy się on miażdżącym poparciem zjazdu, co było widoczne przy udzielaniu absolutorium. Tyle, że nie chce kandydować, gdyż porozumiał si z hm. Małgorzatą Sinicą, że idą do wyborów razem.
Cały czas prowadzone są pewne gry zakulisowe. Podczas dyskusji programowej dziwnym trafem komendanci chorągwi wyszli z sali. Zarzucano im po pierwsze, że nie słuchają głosu tzw. Dołów, gdyż to właśnie w czasie tej dyskusji najwięcej młodych instruktorów podchodziło do mównicy. Po drugie - że między sobą decydują, kto będzie naczelnikiem. Nasza komendantka wyjaśniła, że tak nie było. Komendanci rozmawiali, co zrobić z odrzuconym Statutem. Nie jest wykluczone, że jeszcze raz zostanie on poddany pod głosowanie. Zatem wciąż nie wiemy, na czym ZHP stoi.
Warto jeszcze napisać kilka zdań o nagłej i zaskakującej wizycie Przemysława Gosiewskiego z PiSu na Zjeździe. Pojawił się on nie podczas wczorajszej części oficjalnej, gdzie była większość gości, ale dzisiaj. Różnica jest taka, że był bardzo widoczny, w tłumie gości pewnie by zniknął.
Zdaniem niektórych delegatów, była to cicha deklaracja władz, jaki kierunek polityczny Związek chce obrać.
Zakulisowych rozgrywek można doszukiwać się więcej, napiszę o nich po powrocie.
--
phm. Robert Zapora
Delegat z Hufca Karkonoskiego
sobota, 5 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz