poniedziałek, 7 grudnia 2009
Po Zjeździe.
Rzeczywistość mnie jednak boleśnie rozczarowała. Promykiem nadziei na przyszłość, dla mnie, była nasza reprezentacja. Nie mieliśmy dyscypliny głosowania, nikt nikogo nie patrzył wilkiem gdy zagłosował inaczej. Można było podyskutować, ale nikt nie wymagał od nas konkretnego głosowania.
Ze Zjazdu wróciłem już jako członek RN. Mam świadomość ogromu pracy jaki czeka przed nowo wybraną RN. Wróciłem również z brakiem wiary w to że można przeprowadzić pewne zmiany dla dobra ZHP bez układów i sprzedawania się. Mam też promyk nadziei na to że może być lepiej. Powstało wiele pomysłów, ale czas zweryfikuje czy nie skończą się one tylko na słowach. Przesłaniem tego Zjazdu dla członków ZHP jest jedno - musicie sami się o siebie zatroszczyć. Przykro to pisać, ale teraz najważniejsza jest praca u podstaw, po to aby na następnym zjeździe wybrać mądrzejszych delegatów i lepiej przygotowanych, którzy będą myśleć o lepszym ZHP a nie o tym żeby szybciej skończyć obrady.
Tak jak Mariusz napisał, mamy pewne plany na przyszłość. Z kim i na jakim poziomie będziemy je realizować pokażą najbliższe miesiące. Chcę też aby instruktorzy z naszej chorągwi zaczęli interesować się tym co na "górze". Dlatego, jako członek RN liczę na Wasze, drodzy czytelnicy, uwagi, pomysły i idee. Uwierzcie że razem możemy zrobić dużo. Poprawmy razem działanie drużyny, później hufca i dalej chorągwi a wtedy przyjdzie czas na całe ZHP. I z tą wiarą chciałbym zakończyć ten wpis.
Koniec
Ja właśnie dochodzę do siebie. W sumie nic szczególnego nie zdziałaliśmy, większość postulatów które mi odpowiadały nie zostały zrealizowane. Czy to źle ? Z pewnością tak. Jednak teraz patrząc wstecz zdaję sobie sprawę, że chyba troszkę zbyt dużo oczekiwałem. Może tego nie da się zrobić jednym wielkim krokiem ? A może się da, tylko trzeba to lepiej przygotować ? Ciężko dywagować. Jest jednak wyjście. Zamiast dywagować trzeba działać :) Do tego też zachęcam wszystkich którzy to czytają, bo wierzę, że da się. Tylko trzeba chcieć. Mały, misterny plan już powstaje w naszych głowach, zobaczymy co z niego wyniknie :) Jestem optymistą...
Pozdrawiam wszystkich czytających, obserwujących (a dokładnie obserwującego), oraz ekipę która współtworzyła to subiektywne okno na zjazd :)
niedziela, 6 grudnia 2009
post zjazdem, nihil novi
zawsze byłam optymistką, i jadąc na zjazd jako delegatka myślałam, że jadę coś zmienić. ba, byłam pewna, że zmienimy dużo. tymczasem wróciłam do domu i nie mam pojęcia, jak mam opowiedzieć w moim hufcu o tym, co się działo, jak mam wyznać, że mój hufiec wywalił 320 zł. w błoto wysyłając mnie tam. bo naprawdę brakuje słów na to, jak wyjaśnić, że 30% delegatów nie miała zdania, że w najważniejszych dyskusjach mało kto brał udział, że w najważniejszych głosowaniach były głosy wstrzymujące się... ogromnie zawiedli mnie instruktorzy mojego związku.
--
"małą iskierką" dla wielu była podczas zjazdu legendarna już pani Magda ;), moją iskierką byli współautorzy tego bloga, dzięki którym te cztery dni miały jednak jakiś sens. dzięki chłopaki!
Statut wraca
Ostatni dzień Zjazdu.
Zjazdowa sobota.
Idziemy zgodnie z programem obrad - dyskusja programowa
Mieliśmy na sali mikołaja, dostaliśmy jojo na 100 lecie harcerstwa. Znajomy delegat skomentował "Niezłe Jojo..."
sobota, 5 grudnia 2009
To nie jest zjazd z moich snów
Nowa GK nie jest tą wymarzoną. Przy całej sympatii, na miejscu Druhny Naczelnik widziałbym jednak druha Rafała Klepacza. W kuluarach przewija się opinia, że gdyby dzisiaj startował to zostałby nim bez większych problemów. Szkoda, że akurat na tym zjeździe nie był wśród kandydatów. Są jednak i jasne punkty : Monika Jurecka w GK(powodzenia!) i Krzysiek Wojtas w RN.
ckr i nsh po głosowaniu
--
a zjazd znów śpiewa, tym razem "pieśń o małym rycerzu", a nawet "bieszczadzki trakt".
z rzędów dolnośląskich dobiega natomiast "ale to już było..." ;)
--
do trzech razy sztuka? głosowanie dodatkowe na kandydatów do ckr znów nie wypaliło - delegaci wybrali kolejnego członka, ale wciąż brakuje jeszcze trzech.
sytuacja nsh też nie lepsza - dogrywka będzie się toczyć o 2 wakaty.
--
a zjazd śpiewa "gdzie ta keja"
--
po dogrywce nsh - w oczekiwaniu na wyniki zjazd śpiewa "pożegnanie liverpoolu",a tymczasem głosujemy trzecią dogrywkę do ckr...
--
ckr w komplecie.nareszcie.
teraz trzecia tura nsh i...
... i udało się ;] mamy też nsh.
co zaskakujące, zjazd nie śpiewa.
Nasz Człowiek w Radzie Naczelnej
Główna Kwatera wybrana
Rada Naczelna
Natomiast kandydatem do Naczelnego Sądu Harcerskiego jest hm. Stanisław Kalinowski.
wehikuł czasu
i co teraz? mamy organizację bez pomysłu na siebie, bez programu, bez polotu. zjazd jeszcze trwający budzi niesmak i żal, bo był zupełnie niepotrzebny.
--
a przed nami nowe twarze na wiceprzewodniczących: dh. Rafał Socha i dh. Dariusz Supeł.
no i wybory do rn.
--
edit: obaj kandydaci zostali wybrani przez zjazd na wiceprzewodniczących.
Zamieszanie z głosowaniem
naczelnik in plus, przewodniczący in minus
przewodniczący nie został wybrany, żaden z kandydatów nie otrzymał wymaganej ilości przynajmniej stu głosów. za chwilę kolejne głosowanie.
Po prezentacji kandydatów
kandydaci
na naczelnika - hm. Sinica
--
w pierwszym przypadku wybór jest oczywisty, w drugim oczywisty jest brak wyboru.
jeszcze chwila i wybieramy
Związek bez władz i ze starym Statutem
Zabrakło co prawda zaledwie kilku głosów (bodaj sześciu), nie mniej jednak delegaci głośno w dyskusji wyrażali swoje niezadowolenie z tego dokumentu. Warto jednak wrócić do początku –poprawka mówiąca o likwidacji CKR-u i komisji chorągwianych ostatecznie nie został przyjęta. Za było 60 delegatów, przecie – 113. Szkoda, bo była to szansa na przynajmniej częściowe zreformowanie struktur ZHP.
Zjazd przyjął wczoraj ciekawą dla naszego hufca poprawkę, mówiącą o likwidacji kadencyjności. Wprawdzie nieznacznie, ale przeszła. To mały, ale zawsze krok w przód. Sęk w tym, że kiedy już przegłosowano wszystkie poprawki, Zjazd miał przegłosować cały poprawiony statut. I odrzucił ten dokument.
Dopiero po przerwie odbędą się wybory władz naczelnych. Miało to nastąpić wczoraj, ale było już późno i przerwano obrady. Z nieoficjalnych wciąż informacji wynika, że na naczelnika oprócz Małgorzaty Sinicy kandydować ma hm. Katarzyna Krawczyk. Nadzieją dla delegatów był hm. Krzysztof Budziński, dotychczasowy zastępca obecnej naczelniczki. Cieszy się on miażdżącym poparciem zjazdu, co było widoczne przy udzielaniu absolutorium. Tyle, że nie chce kandydować, gdyż porozumiał si z hm. Małgorzatą Sinicą, że idą do wyborów razem.
Cały czas prowadzone są pewne gry zakulisowe. Podczas dyskusji programowej dziwnym trafem komendanci chorągwi wyszli z sali. Zarzucano im po pierwsze, że nie słuchają głosu tzw. Dołów, gdyż to właśnie w czasie tej dyskusji najwięcej młodych instruktorów podchodziło do mównicy. Po drugie - że między sobą decydują, kto będzie naczelnikiem. Nasza komendantka wyjaśniła, że tak nie było. Komendanci rozmawiali, co zrobić z odrzuconym Statutem. Nie jest wykluczone, że jeszcze raz zostanie on poddany pod głosowanie. Zatem wciąż nie wiemy, na czym ZHP stoi.
Warto jeszcze napisać kilka zdań o nagłej i zaskakującej wizycie Przemysława Gosiewskiego z PiSu na Zjeździe. Pojawił się on nie podczas wczorajszej części oficjalnej, gdzie była większość gości, ale dzisiaj. Różnica jest taka, że był bardzo widoczny, w tłumie gości pewnie by zniknął.
Zdaniem niektórych delegatów, była to cicha deklaracja władz, jaki kierunek polityczny Związek chce obrać.
Zakulisowych rozgrywek można doszukiwać się więcej, napiszę o nich po powrocie.
--
phm. Robert Zapora
Delegat z Hufca Karkonoskiego
Napięcie rośnie
Czy wybieramy ?
Statut... jednak bez zmian
Właśnie przemawia Pan Gosiewski, chwali pokolenie Kolumbów. Chwalił się też tym, że jego przodek kierował hufcem Częstochowa. Mamy wszędzie wtyki :)
statut - stary czy... niezmieniony?
Trzeci dzień zjazdu
Dziś wybierać będziemy też władze naszej organizacji. Mało wiemy o kandydaturach. Jak dotąd nikt nie ogłosił oficjalnie przed delegatami że chce kandydować. Ciągle opieramy się na plotkach i gdzie niegdzie zasłyszanych deklaracji. Nie jest to dobrą praktyką i pokazuje że władza jest w kryzysie. Na szczęście mamy internet i jesteśmy w stanie poszukać informacji o kandydatach. Szkoda że będzie to jedynie wikipedia albo nasza-klasa.
piątek, 4 grudnia 2009
Na dziś koniec.
Poprawki przegłosowane
Coraz więcej rezygnacji
Postawa "Ja wiem lepiej od innych..."
Zauważyłem ciekawe zjawisko, które wypełnia "me serce zjazdowe" obawą. W czasie głosowania nad obniżeniem wieku wędrowniczego (mimo wyraźnego głosu środowiska wędrowniczego które chce obniżenia wieku) zgłosiło się mnóstwo osób, które chciały "usprawnić działanie" wędrowników przez nie obniżanie granicy wiekowej... Kto może wiedzieć lepiej o działaniu wędrowników niż sami wędrownicy ?
To tak, jakbym chciał mówić pilotom jak mają prowadzić swoje samoloty :/
Proporcje
niech żyją wędrownicy!
zostaje opcja obniżenia wieku wędrowników do 21 lat.
jedno malutkie uf.
Głosowania nad poprawkami.
Przepadł już pomysł likwidacji komisji rewizyjnych. Przepadł też pomysł wyboru komend chorągwi przez rady chorągwi oraz wyboru głównej kwatery przez radę naczelną. Przyjęty za to został zapis aby strategia była tworzona odgórnie przez GK, druhna popierająca poprawkę powiedziała że strategię powinni tworzyć odpowiednie osoby. Widać że druhna ta nie zrozumiała idei tego pomysłu.
jaki statut?
mamy 22 poprawki do przedyskutowania, kolejne 10 komisja statutowa odrzuciła. wśród tych pierwszych m.in. likwidacja komisji rewizyjnych i przekazanie ich kompetencji Radzie Naczelnej i radom chorągwi.
--
w ferworze dyskusji jeszcze-nie-merytorycznej delegatom puszczają nerwy...
Problem z własnością
Właśnie przemawia druh ze stołecznej - i chyba ze 3 razy użył wyrazu "niepojęte" opisując działania GK. Czy to tylko warszawa tak ma, czy takich głosów jest w związku więcej.
Ciekawy jest pomysł skarbnika GK, że długi związku będziemy pokrywali pieniędzmi z chorągwi które mają długi względem GK. Ale one nie mają z czego zapłacić, i co z tym fantem robimy ? A jeśli pieniądze ze składek pójdą na pokrycie długu GK, to z czego będziemy mieli pieniądze na bieżące działania ? Błędne koło...
To jak z Misia - "Nie mamy Pańskiego płaszcza, i co nam Pan zrobi?"
jaką metodą wybierzemy metodę głosowania?
subiektywnie i zdecydowanie nie podnoszę ręki przy żadnym głosowaniu.
i co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?
Długi
...cd.
obradujemy cd.
dopisek (KW): i to jeszcze powiedziała nasza Anna Kirkiewicz.
Sprawozdanie NSH i CKR
Zjazd okiem gościa
Nie jestem delegatem na zjazd. Na pieknej smyczce ,,70 Rocznia przejścia ZHP do podziemia“ widnieje plakietka Gość, o uzyskanie której toczyłem kilkudziesięcio-minutowe boje ;)
Chciałbym podzielić się z wami swoim spostrzeżeniem dotyczącym atmosfery zjazdowej. Choć to mój pierwszy Zjazd i jestem na sali dopiero od południa, to jedna rzecz rzuciła się w oczy.
Jest przybijająco nijako. Nie wiem, czy to kwestia pogody, obiadu i braku kawy, ale wszystko dzieje się dla mnie w zwolnionym tempie. Nawet wystąpienia pozbawione są emocji, pasji i równie dobrze mógłby je czytać lektor komputerowy.
Delegaci wyglądają już na zmęczonych i znudzonych, choć to dopiero drugi dzień zjazdu, strach pomyśleć co będzie dalej. A może dokładnie wiedzą już co się wydarzy i dla nich Zjazd zakonczył się wczoraj, gdy odrzucono projekt statutu RN?
Energii Druhny i Druhowie delegaci, happy life, good camping!
obradujemy...
w zasadzie odchodząca władza miała same sukcesy, a jak ją wybierzemy ponownie, to tylko te sukcesy powieli. co do finansów, to nie ma o czym mówić (druhna Naczelnik nie mówiła), jedynie można zerknąć w poprawione zestawienia finansowe, jakie właśnie otrzymaliśmy...
--
za to teraz dziękuje wszystkim i podsumowuje przewodniczący NSH, mówiąc, że praca sądu była znaczna i męcząca.
Obrady wznowione
Była mała przerwa w relacji, ponieważ na sali obrad internet odmówił współpracy. Wydział Nowych Technologii zabezpieczył hasłem, bo nie przewidział takiej ilości laptopów na sali. Dobrze, że znalazła się dobra dusza która udostępniła nam to hasełko.
Program ZHP - mam dziwne wrażenie, że w nasz program wplatamy tylko historię, a zbyt mało patrzymy w przyszłość. Niektórzy mowią, że tak jest łatwiej bo nie trzeba nic wymyślać, trzeba tylko wspominać i rozdawać medale...
trzecim okiem ;)
nadzieje, z jakimi tu przyjechałam były wielkie, choć zapewne bardzo na wyrost; zaufałam jednak dojrzałości i odwadze naszych instruktorów i srodze się zawiodłam. nie ma szans na zmiany w naszej organizacji, jeśli nie ma nawet woli podyskutowania o projektach statutu. czy zrobimy choć pół kroku w przód okaże się podczas rozmów nad poprawkami do statutu, ale wróżka ya'Anna nie ma dobrych przepowiedni.
i jeszcze jedno - mam żal do druha Przybytka, że nie zaprezentował projektu statutu KPW, bo mógł pokazać delegatom, z których większość na pewno nie zapoznała się z tym dokumentem, jakie można mieć pomysły na ZHP, jakie INNE można mieć pomysły. i mam żal do delegatów, że tak jakoś przeszli nad wczorajszym głosowaniem do porządku dziennego.
Bo nowy dzień wstaje...
Pierwszy dzień Zjazdu
Pocieszenim jest tylko podejście delegatów z naszej chorągwi i podejście naszej druhny Komendantki Chorągwi. Nie mieliśmy "dyscypliny" w głosowaniach, nikt nie narzucał nam swojego zdania, a każdy delegat (z naszej chorągwi) głosował zgodnie ze swoim sumieniem. Daje to nadzieję że może pewne zmiany w podejściu do wizji ZHP są możliwe.
czwartek, 3 grudnia 2009
Niesmak...
Statut
- projekt RN - 47 głosów
- projekt GK - 119 głosów
- projekt KPW - 3 głosy
Moim prywatnym zdaniem stało się źle, jednak należy teraz popracować nad wybranym projektem i dostosować go do naszych potrzeb.
Co przed nami?
Drugi projekt, proponowany przez Radę Naczelną zakłada ewolucję sposobu zarządzania naszą organizacją. Więcej zadań miałaby Rada Naczelna, ponieważ wybierałaby Naczelnika i Główną Kwaterę. Drugą proponowaną zmianą jest ograniczenie czynnego prawa wyborczego do instruktorów mianowanych.
Trzeci projekt jest już rewolucyjny. Proponuje go delegatom Kapituła Płaskiego Węzła. Zakłada wybory powszechne, roczne kadencje i większy wpływ harcerzy na władze. Równocześnie zakłada likwidację chorągwi.
Mi najbliższa jest propozycja Rady Naczelnej, rzecz jasna z poprawkami. Nie podoba mi się zabranie drużynowym bez stopnia instruktorskiego prawa głosu na zjazdach. Dodatkowo ograniczyłbym na początek zmiany w zarządzaniu do poziomu władz naczelnych, aby sprawdzić czy metoda dobrze działa.
Podsumowanie dotychczasowych wydarzeń
- hm. Anna Kirkiewicz - wiceprzewodnicząca Zjazdu (prezydium Zjazdu)
- phm. Krzysztof Stachów - członek komisji wyborczej
- phm. Robert Zapora - członek komisji mandatowej
Mamy nadzieję że delegaci po posileniu się będą jeszcze sprawniej działać na posiedzeniu. Czekamy również na Wasze komentarze.
Wybory komisji !
W tej chwili udajemy się na kolację, po niej dalsze relacje...
