poniedziałek, 7 grudnia 2009

Po Zjeździe.

Jechałem na XXXVI Zjazd ZHP z wielkimi nadziejami. Z zamiarem wystartowania w wyborach do Rady Naczelnej. Z chęcią zmiany statutu. Pokazania władzom że nie działają dobrze i pokazaniu, niektórym że nie wolno traktować delegatów jak bezmyślne stado rąk do głosowania. Liczyłem w mądrość i dobre przygotowanie delegatów do zjazdu.

Rzeczywistość mnie jednak boleśnie rozczarowała. Promykiem nadziei na przyszłość, dla mnie, była nasza reprezentacja. Nie mieliśmy dyscypliny głosowania, nikt nikogo nie patrzył wilkiem gdy zagłosował inaczej. Można było podyskutować, ale nikt nie wymagał od nas konkretnego głosowania.

Ze Zjazdu wróciłem już jako członek RN. Mam świadomość ogromu pracy jaki czeka przed nowo wybraną RN. Wróciłem również z brakiem wiary w to że można przeprowadzić pewne zmiany dla dobra ZHP bez układów i sprzedawania się. Mam też promyk nadziei na to że może być lepiej. Powstało wiele pomysłów, ale czas zweryfikuje czy nie skończą się one tylko na słowach. Przesłaniem tego Zjazdu dla członków ZHP jest jedno - musicie sami się o siebie zatroszczyć. Przykro to pisać, ale teraz najważniejsza jest praca u podstaw, po to aby na następnym zjeździe wybrać mądrzejszych delegatów i lepiej przygotowanych, którzy będą myśleć o lepszym ZHP a nie o tym żeby szybciej skończyć obrady.

Tak jak Mariusz napisał, mamy pewne plany na przyszłość. Z kim i na jakim poziomie będziemy je realizować pokażą najbliższe miesiące. Chcę też aby instruktorzy z naszej chorągwi zaczęli interesować się tym co na "górze". Dlatego, jako członek RN liczę na Wasze, drodzy czytelnicy, uwagi, pomysły i idee. Uwierzcie że razem możemy zrobić dużo. Poprawmy razem działanie drużyny, później hufca i dalej chorągwi a wtedy przyjdzie czas na całe ZHP. I z tą wiarą chciałbym zakończyć ten wpis.

Koniec

No i po zjeździe.
Ja właśnie dochodzę do siebie. W sumie nic szczególnego nie zdziałaliśmy, większość postulatów które mi odpowiadały nie zostały zrealizowane. Czy to źle ? Z pewnością tak. Jednak teraz patrząc wstecz zdaję sobie sprawę, że chyba troszkę zbyt dużo oczekiwałem. Może tego nie da się zrobić jednym wielkim krokiem ? A może się da, tylko trzeba to lepiej przygotować ? Ciężko dywagować. Jest jednak wyjście. Zamiast dywagować trzeba działać :) Do tego też zachęcam wszystkich którzy to czytają, bo wierzę, że da się. Tylko trzeba chcieć. Mały, misterny plan już powstaje w naszych głowach, zobaczymy co z niego wyniknie :) Jestem optymistą...

Pozdrawiam wszystkich czytających, obserwujących (a dokładnie obserwującego), oraz ekipę która współtworzyła to subiektywne okno na zjazd :)

niedziela, 6 grudnia 2009

post zjazdem, nihil novi

xxxvi zjazd zhp zakończony, zmian brak. pozostaje żal, niesmak i niepokój o przyszłość. statut niezmieniony, strategii nie ma, za to mamy długi.

zawsze byłam optymistką, i jadąc na zjazd jako delegatka myślałam, że jadę coś zmienić. ba, byłam pewna, że zmienimy dużo. tymczasem wróciłam do domu i nie mam pojęcia, jak mam opowiedzieć w moim hufcu o tym, co się działo, jak mam wyznać, że mój hufiec wywalił 320 zł. w błoto wysyłając mnie tam. bo naprawdę brakuje słów na to, jak wyjaśnić, że 30% delegatów nie miała zdania, że w najważniejszych dyskusjach mało kto brał udział, że w najważniejszych głosowaniach były głosy wstrzymujące się... ogromnie zawiedli mnie instruktorzy mojego związku.

--
"małą iskierką" dla wielu była podczas zjazdu legendarna już pani Magda ;), moją iskierką byli współautorzy tego bloga, dzięki którym te cztery dni miały jednak jakiś sens. dzięki chłopaki!

Statut wraca

Zjazd właśnie przyjął poprawkę aby wrócić do prac nad statutem w 3 sprawach. Zmianie zapisu dotyczącego wyboru delegatów na zjazdy chorągwi (wg statutu wybrać delegatów może zjazd zwyczajny). Dodania celów działania ZHP oraz dodania zapisów mówiących o tworzeniu jednostek terenowych przez GK i KCh.

Ostatni dzień Zjazdu.

Dziś ostatni dzień obrad XXXVI Zjazdu ZHP. Będziemy głosować nad wniesionymi uchwałami i wnioskami. Już przejrzeliśmy proponowane dokumenty i jest kilka dobrych pomysłów i niestety kilka bardzo złych. Wniesiono uchwały dotyczące ochrony Krzyża Harcerskiego, prac nad strategią, prac nad nowym statutem, zmian w ordynacji wyborczej. W kuluarach mówi się również o powrocie dziś do zmian w statucie. Mam nadzieję że Zjazd odrzuci ten wniosek, jeśli się pojawi.

Zjazdowa sobota.

Sobota była bardzo nieoczekiwanym dniem co do rozstrzygnięć Zjazdowych. Nie został przyjęty nowy statut. Wybraliśmy nowe (stare) władze. Jedynie Rada Naczelna, CKR i NSH się trochę "przewietrzył". Sobota pokazała że ten Zjazd daleki jest od oczekiwań, chyba każdego delegata. Prócz wyboru władz niczego nowego nie wniósł. Co do soboty, to dziwiło też niezdecydowanie delegatów w wyborach władz. Dopiero za 3 razem wybrano NSH i CKR. To pokazuje że jeszcze dużo musimy poprawić w naszej harcerskiej demokracji.

Idziemy zgodnie z programem obrad - dyskusja programowa

Wróciłem z działania w komisji skrutacyjnej :) działanie systemu elektronicznego zdecydowanie przyspieszyło nasze działania - tym bardziej, że czasami pojawiała się Pani Magda, mała iskierka. Gratuluję naszym ludzikom w centrali. Właśnie rozmawiamy o programie, mnie osobiście bawi obchodzenie setnych urodzin przez parę lat :)
Mieliśmy na sali mikołaja, dostaliśmy jojo na 100 lecie harcerstwa. Znajomy delegat skomentował "Niezłe Jojo..."

sobota, 5 grudnia 2009

To nie jest zjazd z moich snów

Parafrazując Kult z ostatniej płyty: to nie jest Zjazd moich snów... Począwszy od kiepskiego przygotowania merytorycznego delegatów, ogólnego poziomu debaty zjazdowej a na podjętych do tej pory decyzjach skończywszy.
Nowa GK nie jest tą wymarzoną. Przy całej sympatii, na miejscu Druhny Naczelnik widziałbym jednak druha Rafała Klepacza. W kuluarach przewija się opinia, że gdyby dzisiaj startował to zostałby nim bez większych problemów. Szkoda, że akurat na tym zjeździe nie był wśród kandydatów. Są jednak i jasne punkty : Monika Jurecka w GK(powodzenia!) i Krzysiek Wojtas w RN.

ckr i nsh po głosowaniu

przeprowadzone głosowanie na członków ckr i nsh nie dało jasnych wyników. w tym pierwszym musimy poczekać na dogrywkę - są jeszcze 4 wakaty. niestety,do ckr nie dostał się druh Czesław Przybytek, wielka szkoda.

--
a zjazd znów śpiewa, tym razem "pieśń o małym rycerzu", a nawet "bieszczadzki trakt".
z rzędów dolnośląskich dobiega natomiast "ale to już było..." ;)

--
do trzech razy sztuka? głosowanie dodatkowe na kandydatów do ckr znów nie wypaliło - delegaci wybrali kolejnego członka, ale wciąż brakuje jeszcze trzech.

sytuacja nsh też nie lepsza - dogrywka będzie się toczyć o 2 wakaty.

--
a zjazd śpiewa "gdzie ta keja"

--
po dogrywce nsh - w oczekiwaniu na wyniki zjazd śpiewa "pożegnanie liverpoolu",a tymczasem głosujemy trzecią dogrywkę do ckr...

--
ckr w komplecie.nareszcie.
teraz trzecia tura nsh i...


... i udało się ;] mamy też nsh.

co zaskakujące, zjazd nie śpiewa.

Nasz Człowiek w Radzie Naczelnej

Z przyjemnością informujemy, iż decyzją XXXVI Zjazdu ZHP, członkiem Rady Naczelnej na nadchodzącą kadencję został nie kto inny, jak współautor tego blogu hm. Krzysztof Wojtas. Sigmie gratulujemy i nie musimy przypominać, iż ten zaszczyt zobowiązuje :) Owocnej pracy !

nasz człowiek w komisjach...

phm. Mariusz Słabicki - wyróżniająca się postać na tle prezydium;

Główna Kwatera wybrana

Zjazd pokazał że nie wszystkich kandydatów do GK w pełni akceptuje. Jednak wszyscy się prześlizgnęli. Jedynie dh Budzyński oraz Woźniak mieli bezpieczny zapas.

Rada Naczelna

Jesteśmy po kolacji oraz po małym poczęstunku osób, które wczoraj dostały od Prezydenta RP odznaczenia państwowe. Przedstawione zostały też kandydatury do RN z naszej chorągwi. Kandydują dwie osoby na 2 miejsca jakie ma nasza chorągiew. Są to: hm. Zbigniew Warzyński oraz hm. Krzysztof Wojtas.

Natomiast kandydatem do Naczelnego Sądu Harcerskiego jest hm. Stanisław Kalinowski.

wehikuł czasu

już po wyborach w zhp, tych najważniejszych. okazało się, że - zdaniem zjazdu - takie sprawy jak statut czy władze nie są w związku najwazniejsze. albo może są wazne, tylko wszystko jest super i zadne zmiany nie sa nam potrzebne. bo oto trzeciego dnia xxxvi zjazdu mamy ten sam statut,tego samego naczelnika, i przewodniczącego j.w.

i co teraz? mamy organizację bez pomysłu na siebie, bez programu, bez polotu. zjazd jeszcze trwający budzi niesmak i żal, bo był zupełnie niepotrzebny.



--
a przed nami nowe twarze na wiceprzewodniczących: dh. Rafał Socha i dh. Dariusz Supeł.
no i wybory do rn.
--

edit: obaj kandydaci zostali wybrani przez zjazd na wiceprzewodniczących.

Mamy przewodniczącego

Przewodniczącym ZHP został dh hm. Adam Massalski.

Zamieszanie z głosowaniem

Mamy małe zamieszanie w głosowaniu. Pewna druhna obudziła się po głosowaniach i stwierdziła że jej terminal nie działał. Jeszcze nie znamy wyników wyboru przewodniczącego. Natomiast w przerwach zjazd intonuje coraz to nowsze piosenki harcerskie. Robi się nam mały festiwal.

naczelnik in plus, przewodniczący in minus

delegaci wybrali - naczelnikiem zhp nowej kadencji została dh. Sinica.

przewodniczący nie został wybrany, żaden z kandydatów nie otrzymał wymaganej ilości przynajmniej stu głosów. za chwilę kolejne głosowanie.

Po prezentacji kandydatów

Skończyły się prezentacje kandydatów na przewodniczącego i naczelnika. Po krótkiej słownej prezentacji dh. Massalskiego nastąpiła prezentacja multimedialna i płomienne przemówienie dh. Olgerbranda. Nie chce oceniać poziomu merytorycznego, ani wkładu czasowego w przygotowanie, jednak przekonuje mnie spokojne i treściwe przemówienie dh. Massalskiego.

kandydaci

na przewodniczącego - hm. Massalski i hm. Orgelbrand ("synergia zamiast konkurencji")

na naczelnika - hm. Sinica


--
w pierwszym przypadku wybór jest oczywisty, w drugim oczywisty jest brak wyboru.

jeszcze chwila i wybieramy

za moment (przy dobrych wiatrach) będziemy mogli wreszcie wybrać nowe (?) władze związku. jeszcze nie znamy kandydatów (poza dh. Sinicą oraz dh.dh. Massalskim i Orgelbradem). mamy za to swojego człowieka w komisji skrutacyjnej - mogę zatem zapewnić, że wieści z pierwszej ręki z pierwszej linii frontu zostaną opublikowane na blogu ;)

Związek bez władz i ze starym Statutem

Tak obecnie – w sobotę o godz. 14.00 - wygląda Związek Harcerstwa Polskiego. Władze miały być wybrane wczoraj – nie są do tej pory. Poprawiony Statut z kolei nie uzyskał wymaganej większości 2/3 głosów.

Zabrakło co prawda zaledwie kilku głosów (bodaj sześciu), nie mniej jednak delegaci głośno w dyskusji wyrażali swoje niezadowolenie z tego dokumentu. Warto jednak wrócić do początku –poprawka mówiąca o likwidacji CKR-u i komisji chorągwianych ostatecznie nie został przyjęta. Za było 60 delegatów, przecie – 113. Szkoda, bo była to szansa na przynajmniej częściowe zreformowanie struktur ZHP.
Zjazd przyjął wczoraj ciekawą dla naszego hufca poprawkę, mówiącą o likwidacji kadencyjności. Wprawdzie nieznacznie, ale przeszła. To mały, ale zawsze krok w przód. Sęk w tym, że kiedy już przegłosowano wszystkie poprawki, Zjazd miał przegłosować cały poprawiony statut. I odrzucił ten dokument.
Dopiero po przerwie odbędą się wybory władz naczelnych. Miało to nastąpić wczoraj, ale było już późno i przerwano obrady. Z nieoficjalnych wciąż informacji wynika, że na naczelnika oprócz Małgorzaty Sinicy kandydować ma hm. Katarzyna Krawczyk. Nadzieją dla delegatów był hm. Krzysztof Budziński, dotychczasowy zastępca obecnej naczelniczki. Cieszy się on miażdżącym poparciem zjazdu, co było widoczne przy udzielaniu absolutorium. Tyle, że nie chce kandydować, gdyż porozumiał si z hm. Małgorzatą Sinicą, że idą do wyborów razem.
Cały czas prowadzone są pewne gry zakulisowe. Podczas dyskusji programowej dziwnym trafem komendanci chorągwi wyszli z sali. Zarzucano im po pierwsze, że nie słuchają głosu tzw. Dołów, gdyż to właśnie w czasie tej dyskusji najwięcej młodych instruktorów podchodziło do mównicy. Po drugie - że między sobą decydują, kto będzie naczelnikiem. Nasza komendantka wyjaśniła, że tak nie było. Komendanci rozmawiali, co zrobić z odrzuconym Statutem. Nie jest wykluczone, że jeszcze raz zostanie on poddany pod głosowanie. Zatem wciąż nie wiemy, na czym ZHP stoi.

Warto jeszcze napisać kilka zdań o nagłej i zaskakującej wizycie Przemysława Gosiewskiego z PiSu na Zjeździe. Pojawił się on nie podczas wczorajszej części oficjalnej, gdzie była większość gości, ale dzisiaj. Różnica jest taka, że był bardzo widoczny, w tłumie gości pewnie by zniknął.
Zdaniem niektórych delegatów, była to cicha deklaracja władz, jaki kierunek polityczny Związek chce obrać.
Zakulisowych rozgrywek można doszukiwać się więcej, napiszę o nich po powrocie.

--

phm. Robert Zapora
Delegat z Hufca Karkonoskiego

Napięcie rośnie

Po odrzuceniu proponowanego statutu, czekamy na kandydatury do władz. Na początek będziemy głosować nad wyborem Przewodniczącego ZHP. Jak na razie potwierdzonym kandydatem jest dh Jan Olgerbrand. Nie wiemy czy będzie miał kontrkandydatów. Mówi się że wystartuje dh Adam Massalski (dotychczasowy przewodniczący), jednak wciąż nie mamy tego potwierdzonego.

Czy wybieramy ?

Czy sala będzie teraz wybierała władze, czy cofnie dyskusje nad ustalonym statutem i będziemy przyjmowali kolejne zmiany ? Podobno GK chce wprowadzić zmiany, które są niezbędne do dalszego działania związku... Ładnie to brzmi, ale co to znaczy ? Chodzi o przyjęcie strategii (teoretycznie według statutu musimy to zrobić, a obecnie nie mamy co) oraz o zmiany zapisu celów w statucie - zapis, który pozostał (podobno) bardzo skutecznie utrudnia nam zdobywanie środków z źródeł zewnętrznych. Robi się coraz ciekawiej...

fotoblog



Statut... jednak bez zmian

No i stało się, nie zmieniono statutu... Czy to dobrze, czy źle ? głosy na sali są podzielone, ja widze pozytywy i negatywy tej decyzji. Czas pokaże, oby nam to wyszło na dobre.

Właśnie przemawia Pan Gosiewski, chwali pokolenie Kolumbów. Chwalił się też tym, że jego przodek kierował hufcem Częstochowa. Mamy wszędzie wtyki :)

statut - stary czy... niezmieniony?

kuluary huczą od plotek. a właściwie wczoraj huczały, gdy poszła w świat wieść o tym, że część delegatów jest zdecydowana odrzucić nowy "statut". dziś szumi sala obrad, ale w trochę innym tonie - wydaje się, że po nocnym przemyśleniu sprawy zdania się pozmieniały - teraz dominuje głos o zmianach małymi krokami i dawaniu szansy ewolucji, zamiast rewolucji. tymczasem ewolucja ma szanse, ale musi mieć jakiś punkt wyjścia i odpowiednie środowisko, inaczej będzie trwałą miliony lat, a takiego czasu chyba jednak nie mamy. tym bardziej, że istnieje obawa, że w kolejnych latach uznamy malutkie poprawki "nowego statutu" za wystarczające i spoczniemy na laurach, zamiast wreszcie zacząć pracować nad zmianami w naszej organizacji. bo nie oszukujmy się, ale jedyne poważne zmiany to zniesienie kadencyjności i obniżenie wieku wędrowniczego, a to zdecydowanie za mało.

Trzeci dzień zjazdu

Przed nami najważniejsze głosowania tego zjazdu. Jak u Hitchcocka zaczęliśmy od dużego uderzenia a później napięcie rosło. Kuluary huczą od plotek i dyskusji nad pierwszym głosowaniem tego zjazdu. Coraz częściej się słyszy aby odrzucić zmianę statutu i porządnie popracować nad statutem przez najbliższe 4 lata. Jaką decyzję podejmie zjazd ciężko powiedzieć. Sam waham się nad podjęciem decyzji. Z jednej strony wprowadzone zostały zapisy, które nas satysfakcjonują, z drugiej strony jest okazja do pokazania że nie zgadzamy się z kierunkiem zmian. Decyzja jest ciężka, a zjazd pokazał że jest w takich momentach nieobliczalny.

Dziś wybierać będziemy też władze naszej organizacji. Mało wiemy o kandydaturach. Jak dotąd nikt nie ogłosił oficjalnie przed delegatami że chce kandydować. Ciągle opieramy się na plotkach i gdzie niegdzie zasłyszanych deklaracji. Nie jest to dobrą praktyką i pokazuje że władza jest w kryzysie. Na szczęście mamy internet i jesteśmy w stanie poszukać informacji o kandydatach. Szkoda że będzie to jedynie wikipedia albo nasza-klasa.

piątek, 4 grudnia 2009

Na dziś koniec.

Mimo porannych nadziei dotyczących tego dnia zjazdu, kończymy raczej w minorowych humorach. Nie udało się pchnąć naszej organizacji na szybkie tory rozwoju. Nadal będziemy toczyć się jak pociąg między Kłodzkiem a Kudową Zdrój. Choć jest to wola większości to jednak mam nieodparte wrażenie że w dużej mierze jest to zdanie kilku komendantów chorągwi. Jutro głosowanie nad całością statutu i będziemy wybierać również nowe władze. Miejmy nadzieję że przynajmniej tutaj nie będzie blamażu.

Poprawki przegłosowane

Zakończyliśmy głosowanie nad poprawkami do statutu. Przed nami ostatnie głosowanie dotyczące statutu, czyli jego przyjęcie bądź też nie przyjęcie. W drugiej opcji było by to pierwsze takie zdarzenie w historii że zjazd nie przyjął statutu nad którym pracował. Czy możemy liczyć na ten gest?

zjazd w kilku obrazkach



Coraz więcej rezygnacji

Została zniesiona kadencyjność. Widać po delegatach że mają coraz mniej sił na głosowanie a tym bardziej na dyskutowanie. Szkoda. Na usta ciśnie się jedno słowo: żal.

Postawa "Ja wiem lepiej od innych..."

Zauważyłem ciekawe zjawisko, które wypełnia "me serce zjazdowe" obawą. W czasie głosowania nad obniżeniem wieku wędrowniczego (mimo wyraźnego głosu środowiska wędrowniczego które chce obniżenia wieku) zgłosiło się mnóstwo osób, które chciały "usprawnić działanie" wędrowników przez nie obniżanie granicy wiekowej... Kto może wiedzieć lepiej o działaniu wędrowników niż sami wędrownicy ?

To tak, jakbym chciał mówić pilotom jak mają prowadzić swoje samoloty :/

Proporcje

Na zjeździe po kolacyjnej przerwie trwa ożywiona dyskusja i walka o każdy punkt. Niestety walka tylko pozorna, przed każdym głosowaniem jestem w stanie stwierdzić, czy dana poprawka przejdzie, czy też nie. Ba, można z dużą prawodpodobieństwa podać proporcje, w jakich zostanie ona przyjęta lub też odrzucona. Magiczne ułamki to 1/3 i 2/3. Wydaje się, że 1/3 to zwolennicy odrzuconego projektu statutu RN. Rafał Klepacz i Piotr Kowalski kilkukrotnie uzasadniali zgłoszone uwagi, za każdym razem byłe one odrzucane 2/3 głosów delegatów. Poległo niestety kilka dobrych pomysłów. No cóż, 2/3 się raduję... ja jestem coraz bardziej zniesmaczony i zasmucony rozwojem sytuacji. Ale jak to trafnie określił w kuluarach jeden z delegatów, niepotrzebnie jechałem tutaj z nadzieją, że coś się zmieni.

niech żyją wędrownicy!

z miłych sercom autorów tego bloga poprawek przeszła (a właściwie nie przeszła) poprawka dotycząca wieku wędrowników.

zostaje opcja obniżenia wieku wędrowników do 21 lat.

jedno malutkie uf.

Głosowania nad poprawkami.

Głosujemy i dyskutujemy nad poprawkami do statutu. Niestety mam wrażenie że biorę udział w jakiejś farsie. Komisja statutowa przekazała delegatom materiały z błędami, przewodniczący komisji statutowej wrzuca stronnicze wstawki w swoich wypowiedziach.

Przepadł już pomysł likwidacji komisji rewizyjnych. Przepadł też pomysł wyboru komend chorągwi przez rady chorągwi oraz wyboru głównej kwatery przez radę naczelną. Przyjęty za to został zapis aby strategia była tworzona odgórnie przez GK, druhna popierająca poprawkę powiedziała że strategię powinni tworzyć odpowiednie osoby. Widać że druhna ta nie zrozumiała idei tego pomysłu.

jaki statut?

zaczynamy prace nad poprawkami do statutu. ostatnie szanse na jakiekolwiek zmiany, kroki w przód, a nawet małe podskoki. już na wstępie ostrzeżono nas, że niektóre z poprawek, jeśli będą przyjęte, mogą utrudnić rejestrację w KRS... sala - o dziwo - nie przejęła się.

mamy 22 poprawki do przedyskutowania, kolejne 10 komisja statutowa odrzuciła. wśród tych pierwszych m.in. likwidacja komisji rewizyjnych i przekazanie ich kompetencji Radzie Naczelnej i radom chorągwi.

--
w ferworze dyskusji jeszcze-nie-merytorycznej delegatom puszczają nerwy...

Problem z własnością

Pojawia się problem czyja nieruchomość należy do kogo - ciekawe, czy walczymy o nieruchomości dla harcerzy, czy o olbrzymie możliwości kredytowe :)
Właśnie przemawia druh ze stołecznej - i chyba ze 3 razy użył wyrazu "niepojęte" opisując działania GK. Czy to tylko warszawa tak ma, czy takich głosów jest w związku więcej.
Ciekawy jest pomysł skarbnika GK, że długi związku będziemy pokrywali pieniędzmi z chorągwi które mają długi względem GK. Ale one nie mają z czego zapłacić, i co z tym fantem robimy ? A jeśli pieniądze ze składek pójdą na pokrycie długu GK, to z czego będziemy mieli pieniądze na bieżące działania ? Błędne koło...
To jak z Misia - "Nie mamy Pańskiego płaszcza, i co nam Pan zrobi?"

jaką metodą wybierzemy metodę głosowania?

wczoraj ustaliliśmy, a nawet przegłosowaliśmy oficjalnie i jak najformalniej, że jedyną słuszną metodą głosowania jest ta przy użyciu naszych nowych elektronicznych "klikadełek". co z tego jednak, jeśli większość delegatów nie wydaje się przekonana do technicznych nowinek (?) i żąda potwierdzenia oddania głosu przez podniesienie ręki. po co? - pytam.

subiektywnie i zdecydowanie nie podnoszę ręki przy żadnym głosowaniu.
i co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?

Długi

Skarbnik ZHP powiedział że stan finansów naszej organizacji jest "katastrofalny". Milion złotych pożyczonych od SKOK spłacone zostanie z długów, które mają chorągwie wobec GK. Można powiedzieć że tymi słowami podpisał na siebie wyborczy wyrok. Choć kto wie? Ten Zjazd już pokazał że wiele może się wydarzyć.

...cd.

wielka wojna o odpowiedź CKR trwa, ale do niczego nie doprowadziła (jeszcze); za to padł głos, jakoby dh. Bednarczyk nie ma "nominacji" do absolutorium,bo mało ładny jest...

obradujemy cd.

ot i ciekawostka: w obecnym trybie możemy dyskutować i zadawać pytania, ale nikt nam nie musi na nie odpowiedzieć...

dopisek (KW): i to jeszcze powiedziała nasza Anna Kirkiewicz.

Sprawozdanie NSH i CKR

O ile sprawozdanie NSH nic ciekawego nie wniosło o tyle sprawozdanie CKR obfite było w różnego typu wytyki błędów obecnych władz ZHP. Jednak CKR wnosi o udzielenie większości składu GK absolutorium z wyjątkiem hm. Rafała Bednarczyka.

Zjazd okiem gościa

Nie jestem delegatem na zjazd. Na pieknej smyczce ,,70 Rocznia przejścia ZHP do podziemia“ widnieje plakietka Gość, o uzyskanie której toczyłem kilkudziesięcio-minutowe boje ;)

Chciałbym podzielić się z wami swoim spostrzeżeniem dotyczącym atmosfery zjazdowej. Choć to mój pierwszy Zjazd i jestem na sali dopiero od południa, to jedna rzecz rzuciła się w oczy.

Jest przybijająco nijako. Nie wiem, czy to kwestia pogody, obiadu i braku kawy, ale wszystko dzieje się dla mnie w zwolnionym tempie. Nawet wystąpienia pozbawione są emocji, pasji i równie dobrze mógłby je czytać lektor komputerowy.

Delegaci wyglądają już na zmęczonych i znudzonych, choć to dopiero drugi dzień zjazdu, strach pomyśleć co będzie dalej. A może dokładnie wiedzą już co się wydarzy i dla nich Zjazd zakonczył się wczoraj, gdy odrzucono projekt statutu RN?

Energii Druhny i Druhowie delegaci, happy life, good camping!

obradujemy...

druhna Naczelnik dziękuje swoim wszystkim współpracownikom i sygnalizuje, jak wiele wspaniałej pracy odchodząca GKa włożyła w funkcjonowanie naszego związku. jest to dość wzruszające ...
w zasadzie odchodząca władza miała same sukcesy, a jak ją wybierzemy ponownie, to tylko te sukcesy powieli. co do finansów, to nie ma o czym mówić (druhna Naczelnik nie mówiła), jedynie można zerknąć w poprawione zestawienia finansowe, jakie właśnie otrzymaliśmy...

--
za to teraz dziękuje wszystkim i podsumowuje przewodniczący NSH, mówiąc, że praca sądu była znaczna i męcząca.

Obrady wznowione

No to po obiadku - obrady wznawiamy. Mały problem z zebraniem wszystkich delegatów, pewnie niektórzy jeszcze leżakują. Naczelnik rozpoczął prezentację sprawozdania - ciekawe - znowu argument o tym, że wzięła zbyt dużo zadań na niecałą dwuletnią kadencję... planowania uczymy na każdym kursie, widać że w tym leży siła Związku !
Była mała przerwa w relacji, ponieważ na sali obrad internet odmówił współpracy. Wydział Nowych Technologii zabezpieczył hasłem, bo nie przewidział takiej ilości laptopów na sali. Dobrze, że znalazła się dobra dusza która udostępniła nam to hasełko.
Program ZHP - mam dziwne wrażenie, że w nasz program wplatamy tylko historię, a zbyt mało patrzymy w przyszłość. Niektórzy mowią, że tak jest łatwiej bo nie trzeba nic wymyślać,  trzeba tylko wspominać i rozdawać medale...

trzecim okiem ;)

co działo się do tej pory można przeczytać w poprzednich notkach, ameryki tu nie odkryję, jednak pozwolę sobie na małe podsumowanie - jakkolwiek zabawne może być podsumowanie ledwie kilku godzin...

nadzieje, z jakimi tu przyjechałam były wielkie, choć zapewne bardzo na wyrost; zaufałam jednak dojrzałości i odwadze naszych instruktorów i srodze się zawiodłam. nie ma szans na zmiany w naszej organizacji, jeśli nie ma nawet woli podyskutowania o projektach statutu. czy zrobimy choć pół kroku w przód okaże się podczas rozmów nad poprawkami do statutu, ale wróżka ya'Anna nie ma dobrych przepowiedni.

i jeszcze jedno - mam żal do druha Przybytka, że nie zaprezentował projektu statutu KPW, bo mógł pokazać delegatom, z których większość na pewno nie zapoznała się z tym dokumentem, jakie można mieć pomysły na ZHP, jakie INNE można mieć pomysły. i mam żal do delegatów, że tak jakoś przeszli nad wczorajszym głosowaniem do porządku dziennego.

Bo nowy dzień wstaje...

Wczoraj dzień zakończył się burzliwie, do późnej nocy dało się słyszeć dyskusje. Dzisiejszy nie zapowiada się inaczej. Przed nami "moc atrakcji". Wpierw wystąpienia zaproszonych gości, nasłuchamy się pewnie o pozytywnej roli organizacji w naszym społeczeństwie. Miło wiedzieć, że ktoś nas docenia. Później będzie jeszcze lepiej. Przejdziemy do zatwierdzania sprawozdań władz. Każdy z delegatów dostał spory kawałek makulatury do przeanalizowania, było co czytać. Ciekawych odsyłam do oświadczenia hm. Maślanki na temat sprawozdania CKR. Całość tego tekstu dostępna jest na blogu zhp24.net. Przed obiadem zacznie się chyba jedno z bardziej oczekiwanych zadań - przejdziemy do udzielania absolutorium. Moje oczekiwania ? Cały czas czekam na coś nowego, takie światełko w tunelu które nam pokaże w którą stronę powinniśmy podążać. Dla kogo będzie to miła chwila, a kto będzie musiał przełknąć gorzki kęs... przekonamy się i wyniki opublikujemy na blogu.

Pierwszy dzień Zjazdu

Kończymy już powoli pierwszy dzień Zjazdu. Zostały do umycia ząbki i można się kłaść spać. Co przyniósł ten dzień? Kilka zawodów i nadzieją, na to że może się uda coś jeszcze zmienić. Zawiedziony jestem podejściem, niektórych chorągwi, które miały wprowadzoną "dyscyplinę" głosowania. Niestety harcerska rzeczywistość nie do końca odpowiada mojemu światopoglądowi. Dlatego nasza organizacja na najbliższe cztery lata będzie stała w miejscu. Oczywiście jest to moje subiektywne odczucie. Ten dzień pokazał również kondycję naszej organizacji. Już nie mówię o problemach ze zrozumieniem działania głosowania elektronicznego przez kilku delegatów, czy też problemów z ogarnięciem projektu porządku obrad. Podjęte dziś decyzje jednoznacznie pokazują że większość nie chce zmian. Czy do dobrze? Sądzę że nie. ZHP potrzebuje zmian, które nie tylko usprawnią działanie władz, ale przede wszystkim wspomogą prowadzenie drużyn. Dalecy jesteśmy od ideału działania i wciąż się od niego oddalamy. Czwartek zatem nie przyniósł kroku na przód. Stoimy w miejscu i czekamy. Na co? Nie wiem.

Pocieszenim jest tylko podejście delegatów z naszej chorągwi i podejście naszej druhny Komendantki Chorągwi. Nie mieliśmy "dyscypliny" w głosowaniach, nikt nie narzucał nam swojego zdania, a każdy delegat (z naszej chorągwi) głosował zgodnie ze swoim sumieniem. Daje to nadzieję że może pewne zmiany w podejściu do wizji ZHP są możliwe.

czwartek, 3 grudnia 2009

Niesmak...

No i stało się tak, jak w kuluarach już od dawna było przewidywane. Być może obawa przed nowym, być może ... trudno znaleźć inne powody, z pewnością było ich więcej. Już po obradach, sala powoli się wyludnia, po kątach widać grupy zapaleńców które chcą większych zmian, skrobią w pocie czoła poprawki. Dołączamy się do nich, noc jest długa.

Statut

Zjazd dokonał wyboru projektu statutu nad którym będzie dalej pracował. Rozkład głosów przedkłada się następująco:
- projekt RN - 47 głosów
- projekt GK - 119 głosów
- projekt KPW - 3 głosy

Moim prywatnym zdaniem stało się źle, jednak należy teraz popracować nad wybranym projektem i dostosować go do naszych potrzeb.

Co przed nami?

Dziś przed nami jeszcze głosowanie nad projektami statutów. Musimy wybrać jeden z proponowanych trzech. Pierwszy proponowany przez Główną Kwaterę zawiera przede wszystkim zmiany kosmetyczne. Zawiera również zmianę dotyczącą Rady Naczelnej, mianowicie Przewodniczący ZHP nie byłby już przewodniczącym rady naczelnej.

Drugi projekt, proponowany przez Radę Naczelną zakłada ewolucję sposobu zarządzania naszą organizacją. Więcej zadań miałaby Rada Naczelna, ponieważ wybierałaby Naczelnika i Główną Kwaterę. Drugą proponowaną zmianą jest ograniczenie czynnego prawa wyborczego do instruktorów mianowanych.

Trzeci projekt jest już rewolucyjny. Proponuje go delegatom Kapituła Płaskiego Węzła. Zakłada wybory powszechne, roczne kadencje i większy wpływ harcerzy na władze. Równocześnie zakłada likwidację chorągwi.

Mi najbliższa jest propozycja Rady Naczelnej, rzecz jasna z poprawkami. Nie podoba mi się zabranie drużynowym bez stopnia instruktorskiego prawa głosu na zjazdach. Dodatkowo ograniczyłbym na początek zmiany w zarządzaniu do poziomu władz naczelnych, aby sprawdzić czy metoda dobrze działa.

Podsumowanie dotychczasowych wydarzeń

Udało nam się po wielu trudach wybrać regulamin zjazdu oraz program zjazdu. Udało się przetrawić części delegatów elektroniczną metodę głosowania i z każdym głosowaniem idzie nam sprawniej. Wybraliśmy też już komisje zjazdowe w tym przewodniczącego oraz prezydium zjazdu. Z chorągwi dolnośląskiej mamy przedstawicieli w komisjach:
- hm. Anna Kirkiewicz - wiceprzewodnicząca Zjazdu (prezydium Zjazdu)
- phm. Krzysztof Stachów - członek komisji wyborczej
- phm. Robert Zapora - członek komisji mandatowej

Mamy nadzieję że delegaci po posileniu się będą jeszcze sprawniej działać na posiedzeniu. Czekamy również na Wasze komentarze.

Wybory komisji !

No, można potwierdzić, że komisje są powołane. Praktycznie w każdej komisji mamy swojego człowieka, więc nic nam nie umknie. Mamy małe problemy z obsługą systemu elektronicznego głosowania, jednak powoli uczymy się tego. Do niedzieli raczej każdy będzie wiedział jak to działa...
W tej chwili udajemy się na kolację, po niej dalsze relacje...

Zjazd rozpoczęty!

Zjazd można uznać za otwarty. Wybraliśmy już metodę głosowania jak też przewodniczącego i całe prezydium. Próbujemy przebrnąć przez formalności i różnego typu zmiany w regulaminie zjazdu jak też w porządku obrad. Teraz pozostaje tylko wybrać komisje i przejdziemy do meritum czyli wyboru projektu statutu nad którym zjazd będzie obradował. Warto pochwalić się tym że delegat z naszej chorągwi wszedł w skład prezydium zjazdu a dokładniej rzecz relacjonując druhna hm. Anna Kirkiewicz została wiceprzewodniczącą zjazdu.